![]() |
Blog nie daje rady...Ten blog chyba nie zdaje egzaminu. Patrząc na daty moich wpisów można zauważyć, że albo notki płodzę tu dość niechętnie, albo jestem tak zapracowany, że nawet wizyty w wc planuję na kilka dni przed (biorąc pod uwagę moją sytuację to powinienem być w takim stanie). To nie prawda. W rzeczywistości jest tak, że rzeczy, które ze względu na charakter tego bloga powinny się tu znaleźć, o których chciałbym napisać, jest sporo tylko... nie robię tego. Nie chodzi o to, że nie jestem szczery. Poprostu... nie ma sensu pisać tu o tym. To by wiele popsuło. Mało, kto się kiedykolwiek interesował, co siedzi w mojej głowie. Jeszcze mniej ludzi mnie rozumiało. Nie mówię, że w obu przypadkach takich nie było. Nie twierdzę, że jestem jakiś wyjątkowy (special). Nie użalam się nad sobą. Nie jestem trudnym dzieckiem. (Choć posiadanie ojca pedagoga + były policjant + (nie wymienię tu nazwy firmy) + staż w policyjnej izbie dziecka gwarantuje wyjątkowe dzieciństwo). To byłoby żałosne. Jestem dość przeciętny. Jednak... to mój świat. Gdybym znowu odważył się kogoś do niego wprowadzić... najprawdopodobniej jedyne z czym bym się spotkał to niezrozumienie. Zbyt wiele razy... . Zamiast narzekać, że jestem sam wolę się przyzwyczaić. Pustka życiowa to rzecz względna. Nie będę mówił "nigdy więcej", tak jak nie powiem nigdy "nienawidzę", bo te 2 słowa wykreślone zostały z mojego zasobu słownictwa. Nie dorabiam sobie też do mojego życia i przeszłości żadnych ideologii. To byłoby śmieszne. Dziś jestem wściekły. Nic więcej nie powiem. Nie, dlatego, że nie ma, o czym, ale dlatego, że w chwili obecnej nie widzę sensu. I tak to nic nie zmieni. Cały czas życie pokazuje mi, że można dostać po dupie. Z drugiej strony pokazuje mi też, że może się udać. Ironia. Nauczyłem się, że nic nie jest takie proste jak się mi to wydaje. Nikt nie jest, albo dobry, albo zły, nie ma geniuszy i debili, tak jak nie ma ludzi dojrzałych i dzieciuchów. Czasem uda mi się uśmierzyć ból oszukując się na 2 - 3 godziny - wmawiając sobie, że coś jest takie jak mi się na pierwszy rzut oka wydaje. Potem znowu wszystko powraca. Czasami tylko mój Tlen / GyGy ... . Idiotyczne, bo przecież ten blog nie powstał po to, żeby móc powiedzieć znajomym "też mam bloga", "tu masz adres". kumo 2006-03-03 14:09:56 skomentuj (1) |